Zacznijmy od rzeczywistości
Przyjemność wraca. Ale nie wraca od razu, a stres tak naprawdę zmienia wszystko. Kiedy przez długi czas mamy stres, ciało robi coś bardzo logicznego: zamyka się. Hormony stresu (przede wszystkim kortyzol) tłumią produkcję estrogenów, zmniejszają przepływ krwi do genitaliów i sprawiają, że całe ciało działania w trybie przetrwania. Przyjemność w tym momencie to nie priorytet dla twojego mózgu.
To nie oznacza, że coś psuję. Oznacza, że potrzebujemy innego podejścia. Bardziej cierpliwego, bardziej czułego, bardziej świadomego tego, co się rzeczywiście dzieje w twoim ciele.
Osiem lat terapii relacyjnej nauczyło mnie jednego: najczęściej problem nie leży w tym, czy wibrator jest wystarczająco mocny. Leży w tym, czy masz wystarczająco dużo czasu, właściwą substancję i przede wszystkim brak wewnętrznego napięcia.
Co stres robi z przyjemnością
Kortyzol to nie wróg. To hormon, który ratuje ci życie w sytuacjach zagrożenia. Problem pojawia się, gdy jesteś w stanie chrycznego stresu i nigdy się z niego nie wyłączasz.
Oto co się dzieje w kolejności:
Napięcie zwiększa się. Mięśnie rozciągające się wokół pochwy i miedniczy staję się zaciśnięte. To sprawia, że wszystko czuje się bardziej napięte, mniej podatne na stymulację.
Przepływ krwi zmienia się. Zamiast płynąć do genitaliów, krew podąża do dużych mięśni, przygotowując się do „walki lub ucieczki". Oznacza to, że tkanki nie napychają się, a wrażliwość maleje.
Produkcja naturalnego lubrykantu się zmniejsza. Estrogen kontroluje ilość wilgości w pochwie. Kiedy kortyzol dominuje, estrogen pada. Efekt: suchość, która ma sense biologicznie, ale robi wspólnie seks niewygodnym.
Mózg pozostaje zaangażowany w niepokój. Nawet jeśli chcesz przyjemności, cześć twojego mózgu czuwa nad potencjalnym zagrożeniem. To tłumi orgazm, którym jest przede wszystkim zjawisko neurologiczne.
Dlatego lubrykant zmienia grę
Lubrykant nie jest ratunkiem. Jest prostą fizyczką.
Naturalny lubrykant pochwy ma określoną pH i zawiera właściwe sole mineralne. Kiedy nie masz go wystarczająco dużo (i będziesz w stresie), stymulacja staje się trącą, niekomfortową, czasami boli. Trening klasyczny mówi ci „rozgrzej się bardziej
